Robot – nowy przyjaciel dziecka?

homodigital.pl 5 godzin temu

Naukowcy badają, jak dzieci reagują na towarzystwo robotów, które, najpewniej, coraz częściej będą im towarzyszyły w różnych sytuacjach. Okazuje się, iż robot dla małego człowieka to nie tylko zabawka, ale towarzysz, z którym można nawiązać emocjonalną więź.

Wyobraźmy sobie małego Jasia, który uczy się angielskiego. Jednak zamiast książki czy pani nauczycielki, pomaga mu nieduży konwersacyjny robot. Albo Kasię, której podobne urządzenie pomaga w matematyce. Coraz inteligentniejsze tzw. społeczne roboty, wraz z rozwojem technologii będą towarzyszyły dzieciom w rozmaitych sytuacjach – pomagając im w nauce, towarzysząc w zabawie, czy wspierając rodziców w opiece. najważniejsze znaczenie ma więc wiedza, jak dzieci reagują na takich towarzyszy. Eksperci zdobywają już pierwsze dane.

Czytaj też: Czy będziemy rodzić sztuczne dzieci? Opowieść o przyszłości pokoleń…

Robot prawie jak brat

Naukowcy z kanadyjskiego University of Huelph przeprowadzili dosyć oryginalny eksperyment. Cztery lata temu umieścili niewielkie roboty w kształcie sowy, o imieniu Luka, w domach 20 rodzin z dziećmi w wieku przedszkolnym. Zadanie maszyn polegało na skanowaniu stron papierowych ilustrowanych książeczek i czytaniu ich na głos. W ten sposób robot pomagał dzieciom rozwijać wczesne umiejętności czytania.

Niedawno badacze sprawdzili, jakie były dalsze losy tych urządzeń, po zakończeniu projektu. Naturalnie – dzieci urosły i pomoc w czytaniu nie była już potrzebna. Jednak historia z robotami na tym się nie zakończyła. Osiemnaście z dziewiętnastu rodzin wciąż miało swojego robota i wiele przez cały czas go ładowało. Kilka rodzin używało go jako odtwarzacza muzyki, a niektórzy po prostu postawili go na półce, podczas gdy jego oczy wciąż delikatnie się żarzyły. Ogólnie mówiąc, Luka został domach.

To ważna obserwacja – twierdzą naukowcy. Eksperyment pokazał, jak rodziny odnoszą się do tego typu technologii. Nie jak do zwykłych narzędzi, które pojawiają się i znikają, ale jak do towarzyszy, którzy z czasem zyskują nowe znaczenie.

– W przeprowadzonych przez nas wywiadach rodzice i dzieci opisywali Lukę w poruszający sposób. Jedno z dzieci nazwało robota jego młodszym braciszkiem. Inne stwierdziło, iż Luka to jedyne zwierzątko, jakie kiedykolwiek miało.

Niektórzy rodzice przyznawali, iż trzymają go bardziej dla siebie niż dla dzieci – jako nostalgiczne wspomnienie bajek na dobranoc i pierwszych ważnych chwil w życiu ich pociech. Niektóre dzieci zaczynały z kolei uczyć Lukę, inne wymyślały dla niego bajki na dobranoc lub używały go, by ukoić młodsze rodzeństwo. Choć praktyczne znaczenie robota adekwatnie wygasło, to nawiązana z nim emocjonalna więź się wzmocniła.

Czytaj też: Najciekawsze roboty do nauki programowania dla dzieci! Który wybrać?

Uprzejmy jak robot

Interakcje dzieci z robotami mogą mieć różnorodne płaszczyzny. Na jedną z nich zwrócili uwagę eksperci z Uniwersytetu SWPS. Badacze chcieli sprawdzić, jak dzieci będą reagowały na humanoidalnego robota uczestniczącego w lekcjach. Wyjaśniają, iż roboty pomagające w edukacji mogą być programowane na wiele sposobów. Na przykład mogą dostosowywać metody nauczania do indywidualnych potrzeb uczniów, zwiększać ich motywację i zaangażowanie poprzez zabawę lub zapewniać natychmiastową informację zwrotną.

W swoim badaniu naukowcy wykorzystali stworzonego przez SoftBank Robotics, humanoidalnego robota Pepper. To przypominająca dziecko maszyna o wzroście 120 centymetrów, zaprojektowana z myślą o interakcjach społecznych.

W testach wzięło udział ponad 250 dzieci w wieku od 7 do 12 lat. Naukowcy zastanawiali się między innymi nad tym, czy dzieci traktowane przez robota uprzejmie, same również będą wobec niego uprzejme. Chcieli także sprawdzić, czy młodsze dzieci będą bardziej skłonne do antropomorfizacji robota niż starsze oraz czy dziewczynki będą robić to częściej, niż chłopcy.

Okazało się, iż dzieci wchodzące w interakcję z uprzejmym robotem, niemal zawsze odpowiadały mu w sposób uprzejmy. Te, do których robot zwracał się w sposób rozkazujący, w większości przypadków również odpowiadały uprzejmie, zamiast naśladować jego autorytarny styl komunikacji. Ten drugi wynik wskazuje na to, iż utrwalone normy społeczne biorą górę nad naśladownictwem.

Ponadto młodsze dzieci oraz dziewczynki znacznie częściej przypisywały robotom cechy człowieka. Okazało się również, iż cechy ludzkie częściej przypisywano robotom uprzejmym, zwłaszcza gdy ich ton głosu był zgodny z oczekiwaniami dotyczącymi płci.

– Nasze wyniki sugerują, iż w edukacji szczególnie istotne są wskazówki społeczne w interakcjach między dziećmi i robotami. Dostosowanie stylu komunikacji robota do poziomu rozwojowego dzieci oraz ich oczekiwań społecznych może zwiększyć zaangażowanie uczniów i potencjalnie wspierać pozytywne efekty nauki – mówi dr Konrad Maj, autor badania przedstawionego na łamach pisma „Computers & Education”.

Czytaj też: Cyborg, czyli niebezpieczna hybryda

Robot i rodzic – dodatkowe wsparcie

Obecność robota w życiu dziecka może wpływać nie tylko na nie samo, ale także na jego relację z rodzicami. Nowe badanie przeprowadzone w Massachusetts Institute of Technology wskazuje, iż może to być wpływ pozytywny. Jego autorzy sprawdzili potencjał społecznych robotów we wspieraniu wysokiej jakości rozmów w dwuosobowych interakcjach rodzica z dzieckiem. Zbadali wpływ maszyny działającej w charakterze pasywnego słuchacza oraz aktywnego uczestnika rozmowy.

– Nasze wyniki pokazują, iż aktywne uczestnictwo robota podnosi jakość rozmów między rodzicem a dzieckiem – donoszą eksperci. – Ogólnie rzecz biorąc, badanie to podkreśla obiecujący potencjał społecznych robotów, które mogą wspierać rodziców w rozwijaniu kompetencji dziecka w prowadzeniu dialogu, w przeciwieństwie do robotów edukacyjnych kierowanych tylko do dzieci. Praca dostarcza też kluczowych wskazówek dotyczących sprawiedliwego i bardziej precyzyjnego projektowania długoterminowych interakcji rodzina-robot w warunkach domowych – dodają.

Czytaj też: Technologie opiekuńcze i rozpoznawanie twarzy. Koniec kłopotów?

Potrzebne indywidualne podejście

Jednak dzieci się różnią – temperamentem, usposobieniem, preferencjami. To trzeba brać pod uwagę. Zajęli się tym niedawno eksperci z Griffith University – autorzy publikacji, która niedawno ukazała się w periodyku „Computers in Human Behavior: Artificial Humans”. Sprawdzili oni, jak temperament dzieci w wieku przedszkolnym oraz ich społeczny i uogólniony lęk są powiązane z tym, jak się zachowują i reagują emocjonalnie podczas zabaw czy wykonywania różnych zadań wspólnie z robotem.

Maluchy w wieku od niecałych trzech do ponad pięciu lat razem z robotem brały udział w różnych grach. Naukowcy oceniali ich zachowanie oraz zaangażowanie emocjonalne i werbalne. Badanie pokazało m.in., iż dzieci chętnie angażowały się w kontakt z robotem społecznym, przy czym większe zaangażowanie werbalne obserwowano u maluchów bardziej rozmownych, asertywnych i energicznych. Natomiast u dzieci z wyższym poziomem lęku uogólnionego pozytywne zaangażowanie emocjonalne było niższe.

– Zależności te pokazują znaczenie indywidualnych różnic w temperamencie i poziomie lęku w kształtowaniu interakcji dzieci ze społecznymi robotami, co może mieć istotne konsekwencje dla projektowania i dostosowywania edukacyjnych interwencji opartych na wykorzystaniu robotów – podsumowują swoje wyniki badacze. – W miarę rozwoju technologii analiza relacji między cechami indywidualnymi, poziomem zaangażowania oraz interakcją dziecko-robot pozwoli lepiej zrozumieć, w jaki sposób małe dzieci wchodzą w kontakt z robotami społecznymi w środowisku wczesnej edukacji. Zrozumienie wpływu indywidualnych cech dziecka na interakcję dziecko-robot może pomóc określić, czy roboty społeczne są odpowiednim narzędziem edukacyjnym dla części, większości czy wszystkich małych dzieci – podkreślają naukowcy.

Roboty zmienią życie dzieci

Przyglądając się rozwojowi technologii, w tym sztucznej inteligencji czy robotyce humanoidalnej, trudno nie spodziewać się coraz szerszego udziału robotów w życiu ludzi, w tym także dzieci. Może się to okazać nieuniknione, podobnie jak kontakt z telewizją czy telefonami. Ważne, aby kontakt dzieci z robotami przynosił im korzyści i pod żadnym względem nie szkodził. Wstępne badania sugerują, iż da się to osiągnąć.

Źródło zdjęcia: sztuczna inteligencja Photoshop

Idź do oryginalnego materiału