Twórca ChataGPT zapowiada „dramatyczne spowolnienie”. Chodzi o ludzi, a nie boty

konto.spidersweb.pl 8 godzin temu

AI zmienia sposób myślenia o pracy także w OpenAI. Sam Altman przyznał, iż firma świadomie ogranicza tempo rekrutacji, by uniknąć nadmiarowych etatów.

OpenAI zwalnia tempo rekrutacji. Podczas transmitowanego na żywo spotkania typu „town hall” Sam Altman przyznał, iż spółka „dramatycznie spowolni” wzrost liczby pracowników, choć nie planuje zamrożenia zatrudnień ani odejścia od ludzi na rzecz w pełni autonomicznych systemów. Decyzja ma być bezpośrednim efektem rosnących możliwości AI, które pozwalają zespołom robić znacznie więcej przy mniejszej liczbie osób.

Sam Altman wstrzymuje rekrutacje do OpenAI. Nie, to wcale nie przez AI

W trakcie ponadgodzinnej sesji pytań i odpowiedzi, skierowanej głównie do deweloperów i firm budujących na modelach OpenAI, Altman podkreślał, iż sztuczna inteligencja zmienia nie tylko produkty, ale też sposób funkcjonowania organizacji.

„Planujemy rozwijać się wolniej, bo uważamy, iż będziemy w stanie zrobić znacznie więcej mniejszym zespołem” – tłumaczył, odpowiadając na pytanie o rekrutację i procesy rekrutacyjne.

Jednocześnie zaznaczył, iż celem nie jest redukcja etatów, ale uniknięcie sytuacji, w której firmy masowo zatrudniają, a potem muszą prowadzić „bardzo niekomfortowe rozmowy”, gdy okazuje się, iż AI przejęła zbyt dużą część zadań.

Szef OpenAI odniósł się także do globalnego spowolnienia rynku pracy, wskazując, iż problemem wielu organizacji nie jest dziś brak talentów, ale wewnętrzne procedury i struktury zaprojektowane pod świat bez „pracowników AI”. Jego zdaniem firmy, które nie nauczą się gwałtownie integrować narzędzi opartych na sztucznej inteligencji z codzienną pracą ludzi, mogą w dłuższej perspektywie przegrać z podmiotami budowanymi od podstaw wokół AI.

Altman: praca się nie kończy, zmienia się jej definicja

Spotkanie z Altmanem nie dotyczyło wyłącznie zasobów ludzkich. Szef OpenAI szeroko opisywał swoją wizję rynku pracy w epoce taniej, powszechnej inteligencji obliczeniowej. Przekonywał, iż zmieni się samo znaczenie wielu zawodów – zwłaszcza w inżynierii oprogramowania. Kodowanie, debugowanie czy pisanie długich fragmentów kodu przestaje być główną osią pracy, a coraz ważniejsze staje się formułowanie problemów, nadawanie kierunku systemom AI i ocenianie ich wyników. W tym sensie, jak mówił, „inżynierów” może być więcej niż dziś, choć ich praca będzie wyglądała zupełnie inaczej.

Altman argumentował też, iż AI będzie miała silnie deflacyjny wpływ na gospodarkę, obniżając koszty tworzenia oprogramowania, usług i badań. To – przy odpowiedniej polityce publicznej – jego zdaniem może działać wyrównująco i dawać większe szanse osobom, które dotąd miały utrudniony dostęp do kapitału czy zasobów. Jednocześnie ostrzegał on przed scenariuszem koncentracji władzy i bogactwa w rękach nielicznych podmiotów technologicznych, jeżeli państwa i instytucje nie zareagują na czas.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału